Przejdź do treści

Zasady pedagogiczne bloga: Zdrowy i zrównoważony

11 kwietnia 2022

Czy znasz sześć zasad pedagogicznych Kobera? Wskazują one, jak wspieramy dzieci w rozwoju i nauce. Jak je wykorzystać w klasie i co można z nimi zrobić w domu? Możesz o tym przeczytać w tej serii blogów. Tym razem chodzi o „zdrowie i równowagę”.

Całkowita równowaga?!

Pełzanie do wieszaka na ubrania, fruwanie jak motyl do toalety: widzę mnóstwo rzeczy w grupach maluchów. To niesamowite, jak moim kolegom udaje się czasem urozmaicić „zwykłe” zajęcia. Skomplikowane? Nie, właśnie tak w Koberze w zabawny sposób wprowadzamy dodatkową dawkę ruchu. I właśnie o to nam chodzi. Ponieważ wierzymy, że zdrowie i równowaga psychiczna są ważne dla dzieci.

Dlatego dajemy dzieciom dużo miejsca do turlania się, raczkowania i wstawania. Dlatego w klasach mamy miękkie dywaniki i uchwyty na ścianach. Dla maluchów i przedszkolaków używamy specjalnie zaprojektowanych stolików do nauki stania. Bo po co ciągle siedzieć, rysując lub budując z klocków? Poza tym codziennie wychodzimy na dwór.
A dzieci korzystające z opieki pozalekcyjnej? Oczywiście mają przestrzeń do relaksu na kanapie, ale lubimy też rzucać im wyzwania, na przykład grając w zbijaka na siłowni, albo uczestnicząc w zajęciach sportowych. I szczerze mówiąc, warto. Badania pokazują, że osoby, które doświadczają radości z ćwiczeń i sportu w młodym wieku, chętniej ćwiczą w późniejszym życiu. Z przyjemnością się do tego przyczyniamy.

Zdrowe odżywianie i picie – nad tym też pracujemy. Szczerze mówiąc, to była dla nas wielka sprawa, kiedy kilka lat temu na stałe usunęliśmy z menu krem ​​czekoladowy i lemoniadę. Świeży krem ​​owocowy i hummus na kanapkach, woda z cytryną i ogórkiem – czy starsze dzieci nie protestowałyby, zwłaszcza? Okazały się zaskakująco elastyczne, znacznie bardziej, niż się spodziewaliśmy. Niewątpliwie ma to coś wspólnego z procesem grupowym: wszyscy inni też to jedzą i piją, więc musi być dobre.

Nie zrozumcie mnie źle, z pewnością nie jesteśmy przesadnie skupieni na jedzeniu przez cały dzień ani nie skaczemy z miejsca na miejsce. Dla nas równowaga to również znalezienie odpowiedniego balansu między aktywnością fizyczną a ciszą, między przebywaniem w domu a na świeżym powietrzu, między odpowiedzialnym odżywianiem a odrobiną relaksu. Dlatego okazjonalne dodanie owocowej posypki do kanapki lub popcornu podczas popołudniowego seansu filmowego jest całkowicie akceptowalne. Uczestniczymy również w Narodowym Dniu Naleśnika, nawet jeśli na przykład wybieramy mąkę pełnoziarnistą lub szukamy alternatywy dla cukru. Najlepiej w rozmowie z dziećmi, ponieważ w ten sposób budujemy ich świadomość.

Czy masz czasem problem ze „zdrowym i zrównoważonym” odżywianiem w domu? Wiem i jako rodzic czuję to samo. Ja kończę z szaszłykami z ogórka i sera jako szkolną przekąską dla mojego dziecka, podczas gdy inni chętnie częstują innych watą cukrową. Mimo to, nadal ich bronię, bo „smaczne” niekoniecznie oznacza „niezdrowe”. To zależy, jak to ująć. I oczywiście, moje dzieci od czasu do czasu dostają ciasteczko albo chipsy. Więc po prostu pędzą gęsim krokiem na plac zabaw albo wskakują do kosza na śmieci. Przynajmniej odzyskaliśmy równowagę.

Barbara Gelens jest pedagogiem w żłobku Kober. Wraz z kolegami tłumaczy wizja pedagogiczna Od Kobera do codziennej praktyki. „Zdrowie i równowaga” to jedna z sześciu zasad tej wizji. Masz jakieś pytania? Zadaj je przez… [email chroniony]Chcesz wiedzieć, jak stworzyć zdrowy i zrównoważony styl życia w domu? Kadra pedagogiczna grupy chętnie Ci pomoże.